Już nigdy nie wyrzucisz starych jeansów!

http://www.michelemademe.com/2011/09/drop-dead-denim-one-tough-pouf.html
 
Uwielbiam projekty w duchu recyclingu (czy właściwie fachowo upcyclingu), często buszuję w sieci w poszukiwaniu ciekawego "co by tu". Niesamowite, że internet pozwala nam na podpatrzenie pomysłu u kgooś z drugiego końca świata. No nic tylko barć garściami i realizować, dlatego  postanowiłam się z Wami podzielić upolowanymi pomysłami. Taka jestem dla Was dobra! Jest ich 10, wszystkie zdjęcia podlinkowane do tutoriali DIY.  


Wigilijny stół i coś jeszcze (bo czasem trzeba się pochwalić i o coś poprosić)

Oj napadło mnie w tym roku. W zeszłym w zupełności usatysfakcjonowało mnie wyciągnięcie z pudeł kilku lekko przykurzonych ozdób i tyle. Ale nie tym razem. Tym razem poszłam na całość, chociaż bardzo starałam się żeby efekt końcowy był naturalny i lekko minimalistyczny. Czy się udało - oceńcie same.

Zgrany duet - szary & żóty

Lubię pomagać Świętemu Mikołajowi. Tym bardziej, jeżeli wymyśla takie cudowne prezenty. Komplet skarpetki z golfem w kolorystyce, którą osobiście bardzo lubię, trafi do (na pewno bardzo grzecznego) chłopaka. Szyku dodają mu wyhaftowane literki. No i wełna, zapomniałabym o najważniejszym! To cudowna w dotyku baby merino superwash wool. Rozpływam się na samą myśl, jaka ona jest nieziemsko mięciutka!

Kolorowo mi!

źródło zdjęć

Czego tu dzisiaj nie będzie? Nudy i szarości. 


A co będzie? 

Będą świetne wnętrza, ślubne bukiety, makijaż, zgrabne nogi, a nawet bikini. Będzie masa grochów i odważne połączenia kolorystyczne. Co z tego, że w kalendarzu mamy luty skoro wszystko za oknem wskazuje na to, że idzie wiosna? W pracowni aż roi się od wiosennych nowości, kwiaty, paski, groszki, żywe, jasne kolory. Zima spogląda na mnie z kilku projektów, których nie zdążyłam opublikować przed roztopem. Elegancka i dostojna. Zupełne przeciwieństwo dzisiejszego, kolorowego szaleństwa. 

Nadmienię jeszcze tylko, że zdjęcie poniższe zgłaszam na wyzwanie na blogu WeGrochy. A teraz uciekam szyć, bo zamówienia się piętrzą (a to jednoznacznie zwiastuje wiosnę!). Zapomniałabym dodać. Do czwartku macie czas, żeby wziąć udział w moim urodzinowym Candy, czasu coraz mniej więc spieszcie się!




Nigdy nie mów nigdy.

Nigdy nie mów nigdy. Pewnie w przeszłości byłabym w stanie stwierdzić, że amarantowy, fuksjowy, różowy czy fioletowy (jak zwał tak zwał) nigdy nie pojawią się jako dodatek kolorystyczny w moim mieszkaniu.
A jednak, niczym przybysze z odległej planety zadomowili się na dobre....właściwie przez przypadek. 

Najpierw był niewinny bukiecik ususzonych kwiatów (od gości ślubnych), który zawisł na lustrze. Nieco później dostałam od Przyjaciółki storczyka, który w tym roku rozkwitł się jak szalony. Do kwiatów dołączyła pościel - kolorowy wzór upolowany na wyprzedażach dodał potrzebną energię w wystroju sypialni (reszta pomieszczenia utrzymana jest w szarościach i kolorze kakao). Nawet torba na pranie i ramka z suszonymi kwiatami jakimś dziwnym przypadkiem też mają amarantowe akcenty. 



Ale to wszystko to tylko błahostki, które zwieńczone zostały przez dzieło rąk Weroniki z WeGrochy. 


Kiedy zobaczyłam dywanik, który był do wygrania w candy na jej blogu po prostu widziałam, że będzie idealny do położenia przed łóżko. W dniu ogłoszenia wyników długo nie mogłam uwierzyć, że to właśnie ja zostałam wylosowana z tak długiej listy chętnych, jednocześnie zdałam sobie sprawę, że przeznaczenia po prostu nie można oszukać i tak to właśnie w naszyj sypialni szary i fuksjowy zamieszkały na dobre :)

DIY - tablica z ulubionym cytatem


W sklepach internetowych, aż roi się od tabliczek z różnymi hasełkami. Wymiarów jest niby do wyboru do koloru, ale jednak....kiedy potrzeba czegoś do zadań specjalnych oferta topnieje jak bałwan w wiosennym słońcu. Moja tablica ma bowiem pewną misję do spełnienia - zasłonić skrzynkę z licznikami prądu. Po długim kombinowaniu jak przymocować jedno do drugiego robiąc przy tym jak najmniejszą ilości dziur i szkód (rozumiecie - wiercenie wiertarką w okolicach skrzynki, która zrzesza wszystkie kable z mieszkania to hmmm....trochę jak gra w rosyjską ruletkę) dostałam olśnienia - magnes! 


Rozpoczął się proces zebrania potrzebnych materiałów:
- magnes w formie taśmy klejącej kupiłam na allegro
- bazę tablicy kupiłam w Castoramie, na dziale z płytami przycięli mi ją od razu na wymiar
- kalkę do kopiowania (czarną, dawniej używaną w biurze) przyniosłam....od Dziadka
- farby akrylowe i bardzo cienki pędzel zakupiłam w sklepie papierniczym
- projekt napisu zrobiłam w programie graficznym i wydrukowałam na drukarce

Materiały zgromadzone - przystępujemy do pracy!
Wzór należy dokładnie przekalkować, w tym celu na bazie tablicy kładziemy kalkę, na niej kartkę (całość oczywiście w tym miejscu gdzie ma być napis) i obrysowujemy literkę po literce długopisem. W razie potrzeby przesuwamy kalkę i zmieniamy kartki z następnymi fragmentami hasła. Uwaga - trzeba to robić ostrożnie, osobiście nie udało mi się niczym zmyć śladu tej kalki (nawet rozpuszczalnikiem). Po przekalkowaniu napisu przy użyciu pędzla malujemy środki liter na wybrane kolory (u mnie żółty, czerwony, błękitny i granatowy). Pozostaje tylko przytwierdzenie tablicy w wybranym miejscu. Gotowe!

Abecadło z pieca spadło....

Kontynuacja tematu liter we wnętrzach. 
Jest świetne S w przedpokoju, który od razu skojarzył mi się z Funitą. 
Znacie jej blog ? Jak nie to koniecznie go odwiedźcie - mega dawka koloru na białym tle !

Jest M wkomponowane pod ścianą z genialnymi "wielkimi" linijkami. 
Jest A, które dźwiga na sobie ciężar biurka do pracy i A, które odpoczywa w kącie sypialni.  
Jest BOOK, które służy za regał na książki i LIBRARY, które pilnuje małej domowej biblioteczki.
Jest stado kolorowych liter, a wśród nich S i K, w kolorach krzeseł.

Jest pięknie !




Literkowo


Porządkuje - mieszkanie, foldery ze zdjęciami, myśli i długie listy rzeczy do zrobienia. Wygrzebuję zaległości. Nie do wiary, że na kursie zdobienia drewnianych liter byłam ponad 3 miesiące temu....Podobno lepiej późno niż wcale, więc publikuje. Przede wszystkim jednak z całego serca polecam warsztaty prowadzone przez Al z Czary z Drewna (te na których byłam odbyły się u Pani Kwiatkowskiej). 


Profesjonalizm, a jednocześnie wyluzowana atmosfera. Możliwość pracy swoim tempem. Al jest bardzo otwarta na koncepcje, projekty uczestników warsztatów, służy dobrą radą czy dany eksperyment ma szanse powodzenia, chociaż na moje "cudowanie" z literą D patrzyła z lekkim niedowierzaniem.... ;) I pewnie dlatego nie wyszło ono idealnie takie jakby chciała, ale jest moje, własnoręcznie zrobione i cieszy oko.....a kiedyś...kto wie....może doczeka się ponownego szlifowania ? Zapomniałabym dodać - te śliczne drewniane litery wycinała oczywiście własnoręcznie Al :) Na jej stronie możecie kupić surowe do ozdobienia według własnego uznania albo już gotowe, postarzone woskami lub inne. Zresztą - kto raz zaglądnie do jej sklepu przepadnie na dobre, żeby nie było, że nie ostrzegałam ;)

Na dokładkę garść inspiracji na literkowe dekoracje.

Lubicie literki ? Macie je w swoich mieszkaniach ? 


źródło: 1 i 2 zdjęcie - mojego autorstwa, zdjęcia inspiracji - podlinkowane do źródła

Cud cebuli

Miało być w lutym, ale luty jakoś uciekł. Ani nie zdążyłam się obrócić, a już w kalendarzu dwójkę zastąpiła trójka. Poza tym to taki wiosenny temat i w szaroburej atmosferze nie miałam ochoty go publikować. Ten post po prostu potrzebuje światła.

Po drodze z pracy kupcie w ogrodniczym kilka cebulek ulubionych kwiatów. Wyszperajcie w szafkach przykurzony wazon albo po prostu podkradnijcie z kuchni kilka szklanek. Na spód wsypcie po kilka kamyków. Na to wyłóżcie cebulki. Pozostaje Wam tylko nalanie wody do wysokości kamieni (cebulki nie powinny się z nią stykać) i oczekiwanie na cud życia, czyli wiosenne kiełkowanie.

PS Moje żonkile mają już zielone czuprynki :)


Źródło: pomysł podpatrzony na Pinterest'owej tablicy Kasi z Workshop

Andrzejkowo czy świątecznie ?

To pytanie od rana zaprząta moją głowę....jakie inspiracje dzisiaj pokazać na blogu. Może coś o Andrzejkach....a może jednak o Świętach ;) Tak intensywnie myślałam co wybrać, że w sklepie kupiłam pstrągi (uwielbiam!), ale o cytrynie to już zapomniałam. Bo wtedy właśnie mnie naszło, co łączy oba te tematy. ŚWIECZKI, bo są topione do wróżenia z wosku, są z w wieńcach adwentowych, a potem towarzyszą nam przez okres Świąt. Czyli temat idealny na dziś.

Poniżej inspirujące zdjęcia jak w szybki i prosty sposób wykorzystać świeczki do dekoracji.
Plan jest taki - Wy oglądacie, komentujecie jak Wam się podoba. Jeżeli macie ochotę to  zapisujecie się na Candy. Ja tymczasem idę powiesić swój kalendarz adwentowy, no i oczywiście upiec rybki !

Pozdrawiam !











Źródło zdjęć: Pinterest. Zdjęcia podlinkowane.

Ciepłe światło



Świece, lampiony, latarenki... na jesień to chyba punkt obowiązkowy w każdym domu. Nadaje przytulności pomieszczeniu i rozświetla długie, ciemne wieczory. Do tego nastrojowa muzyka, kubek gorącej herbaty albo grzańca i można oddać się przyjemności piątkowego leniuchowania. Zanim jednak zagotuje się woda na herbatę zapraszam jeszcze na przeglądnięcie garści inspiracji prosto z portalu Etsy.

Wielkanocne black & white

1. Jajka-świeczki (dukapolska.com)
2. Młynki do soli i pieprzu (czerwonamaszyna.pl)
3. Ceramiczny koszyk (home-you.com)
4. Druciana kura (dukapolska.com)
5. Minutnik (dukapolska.com)
6. Pojemnik/wazon (home-you.com)
7. Kura z patchworku (dukapolska.com)



Poniosła mnie dzisiaj świąteczna atmosfera panująca już od jakiegoś czasu w blogowym świecie i postanowiłam stworzyć dla Was kolaż - jako temat przewodni wybrałam Wielkanoc w kolorystyce czarno-białej. Miłego oglądania życzę !

Drewno to jest to !




Dzisiaj treasure w odcieniach brązu. Z elementami drewnianymi, odrobiną skóry i oczywiście z nutką vintage - czyli zdecydowanie moje ulubione klimaty :)

Love wood & get organized !



Kolejny treasure. Tym razem w roli głównej drewno i różne sposoby na organizacje czasu i przestrzeni.

Len i szarości


Dziękuję dziewczyny za komentarze pod poprzednim postem. Dzisiaj coś w klimatach vinatege i lnu, czyli to co tygryski lubią najbardziej :) Wy też lubicie ??