Jest ślub jest - Kolol, koror, kolor, KORAL!

źródło
 Wciągnęło mnie to na maksa. Szycie, fotografowanie, wystawianie, omawianie indywidualnych zamówień, poszukiwanie tkanin idealnych do danego projektu, przekopywanie internetu w poszukiwaniu inspiracji do opublikowania na blogu, które współgrają z daną realizacją. I znów wszystko od początku. Wczoraj wieczorem znienacka uszyłam 2 nowe pary broszek. Po prostu mi się wena włączyła i nie dała spać dopóki nie spełniłam jej kaprysu. Sama nie wiem od czego zacząć, czy najpierw szyć, czy najpierw pokazywać Wam to co już gotowe? Czy fotografować to co czeka, czy wystawiać to co sfotografowane? 

Broszki koloru koralowego, ślubne. Idealnie pasują do bieli.



Kolorowo mi!

źródło zdjęć

Czego tu dzisiaj nie będzie? Nudy i szarości. 


A co będzie? 

Będą świetne wnętrza, ślubne bukiety, makijaż, zgrabne nogi, a nawet bikini. Będzie masa grochów i odważne połączenia kolorystyczne. Co z tego, że w kalendarzu mamy luty skoro wszystko za oknem wskazuje na to, że idzie wiosna? W pracowni aż roi się od wiosennych nowości, kwiaty, paski, groszki, żywe, jasne kolory. Zima spogląda na mnie z kilku projektów, których nie zdążyłam opublikować przed roztopem. Elegancka i dostojna. Zupełne przeciwieństwo dzisiejszego, kolorowego szaleństwa. 

Nadmienię jeszcze tylko, że zdjęcie poniższe zgłaszam na wyzwanie na blogu WeGrochy. A teraz uciekam szyć, bo zamówienia się piętrzą (a to jednoznacznie zwiastuje wiosnę!). Zapomniałabym dodać. Do czwartku macie czas, żeby wziąć udział w moim urodzinowym Candy, czasu coraz mniej więc spieszcie się!




American dream



Dawno nie było tu inspiracji wyszukanych w sieci, więc nadrabiam. Lubię motyw flagi we wnętrzach i w modzie, chociaż zdecydowanie bardziej pociąga mnie flaga brytyjska. Najlepiej o wyglądzie lekko spranym i sfatygowanym. Nie bez powodu jednak dzisiaj będzie o fladze amerykańskiej. Na zdjęciach niżej kilka ciekawych stylizacji, a powyżej nowość na sezon 2014 firmy Dagrod. Co prawda jarmilki te nie są malowane przeze mnie ręcznie (a broszki i inne ozdoby raczej nie będą do nich pasować), ale tak mi się podobają, że po prostu musiałam Wam je pokazać ;)

http://www.pinterest.com/pin/23855072999164721/
http://www.pinterest.com/pin/104497653828085094/

http://www.pinterest.com/pin/153544668518228709/

http://www.pinterest.com/pin/160863017914564138/

http://www.pinterest.com/pin/373376625326718854/

http://www.pinterest.com/pin/286260120039015734/

http://www.pinterest.com/pin/168322104794053167/

http://www.pinterest.com/pin/398287160766333594/

http://www.pinterest.com/pin/308144799474934743/

Opowieści ludowe


Folkowe inspiracje to raczej nie moje klimaty, ale jak widać czasem warto potraktować życie z przymrużeniem oka i poeksperymentować. Która z nas nie lubi czasem "zaszaleć" ? Jak tylko zobaczyłam ozdobny brzeg skrawka tkaniny, którą dostałam "z odrzutu" (tak, tak - ścinki to jest to co Biedrona lubi najbardziej !) to od razu skojarzyła mi się z ludowymi strojami. Brzeg zgrabnie odcięłam nożyczkami , zszyłam tu i ówdzie i tak powstała para broszek (jest jedna, jedyna para, więcej nie będzie !), która świetnie pasuje do szarych jarmilek, bez problemu urozmaici jednolity szal czy sweterek. Z reszty materiału uszyłam słodkie, nakrapiane maleństwa. Jutro obie pary trafią do sklepu, a dzisiaj macie szanse kupić je przedpremierowo zostawiając komentarz poniżej (cena za same broszki to 17zł, w zestawie z butami 43zł).
W przypadku pary z górnego zdjęcia - kto pierwszy ten lepszy.

Na dokładkę wyszukałam kilka projektów inspirowanych ludowymi opowieściami, które wpadły mi w oko. Zwłaszcza połączenie czerni z folkiem brzmi kusząco...może skuszę się na zakup w nadchodzącym sezonie ?

Ja wybieram "4", a Ty ?

źródło: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8

A teraz ogłoszenia parafialne:
- kto ma ochotę na Candy klika >tu<
- kto chce przyłączyć się do wymiany dżemów kilka >tu<
- kto pominął ostatnie posty z wakacyjnymi migawkami klika >tu< i >tu<

Wszystkim dziękuję za uwagę !



Czarna Biedronka do usług :)

Moja głowa aż pęka od nadmiaru pomysłów, projektów i postanowień do zrealizowania. Po ponad miesiącu wreszcie dobrnęłam do koncepcji "Czarna Biedronka dla Bloggerek" czyli osobnego działu na blogu, w którym będę prezentować prace, które zamawiały u mnie (nie)znajome Blogerki. Większość z tych prac powstała na zamówienie, według określonych przez Dziewczyny upodobań co do kształtu, koloru czy stylu prac. Jednocześnie zapraszam do składania nawet najbardziej wymyślnych i szalonych zamówień.

Uwielbiam tworzyć spersonalizowane prace !!!


Nie inaczej było z naszyjnikiem, który zamówiła u mnie Ola z bloga Secret Garden.
A oto zdjęcia stylizacji (wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Oli):


PS Zakładka pojawi się na bocznym pasku w nadchodzącym tygodniu i z biegiem czasu zapełni się pracami osób, które składały u mnie zamówienia, mam nadzieję, że nikogo nie pominę. Jak co to alarmujcie ;)

Zadymiona wiosenna atmosfera



Już w połowie lutego zaczęłam przekopywać zasoby internetu w poszukiwaniu ciekawych sesji wiosennych. Jestem w tej kwestii dosyć wybredna, mało co mi się podoba. Potrzebuję, żeby sesja miała to coś. Na szczęście po kilkugodzinnych poszukiwaniach udało mi się namierzyć kilka perełek. 

Kojarzy mi się z przedwiośniem, wiosna wkrada się do mieszkań niczym ten kolorowy dym. Niby jeszcze jest chłodno, ale już gdzie tam głęboko w kościach czuć, że idzie ciepło. Zachwyciły mnie mega kolorowe spodnie. Jest tylko drobny szczegół, który nie przypadł mi do gustu w tej sesji - klapki na nogach modelki, zdecydowanie widziałabym na ich miejscu tenisówki.

Ciekawa jestem Waszych wrażeń !




Zgrany duet - turkus i czerwień


Lubicie duet turkusu z czerwienią? Jak dla mnie to idealna para.
On nieco chłodny, stanowi piękne tło dla Niej, rozpalonej do czerwoności kochanki.  
Moje małe kokardki z pracowni też zakochały się w turkusowych jarmileczkach.
A oprócz nich czeka na Was w tym poście mnóstwo inspirujących zdjęć.

Pozdrawiam ! 

źródło zdjęć: 1 i 2 made by CzarnaBiedronka, pozostałe - podlinkowane.

Moja Panna Wiosna



Pani Wiosna, a może raczej Panna Wiosna - rozwiane włosy, muśnięte gdzieniegdzie kolorem. Niepewny wzrok, płochliwa niczym łania. Po piętach cały czas depcze jej zima. Ucieka jej zwinnie, bo na nogach ma jarmilki. Nosi rurki w czarne grochy, które wywołują uśmiechy na twarzach przechodniów. W rękach, niczym Panna Młoda niesie wiązankę eksplodującą barwami i zapachem. W dużej torbie na ramieniu ukrywa bajeczne tulipany. Maluje świat pastelowymi kolorami. Pod osłonom nocy ustawia w nieznajomych domach wazony z ukwieconymi gałęziami. Gości podejmuje nowalijkami ukradzionymi z przydomowych ogródków, podanymi koniecznie na kwiecistej zastawie.

A Wy jak wyobrażacie sobie Panią Wiosnę?


A to jest najważniejsze !

Źródło: każde zdjęcie podlinkowane