"Już mi niosą suknię z welonem....."


Zaskoczę Was - dzisiejszy post nie będzie kontynuacją serii fotograficznych postów, które publikuję w związku z wyzwaniem na blogu Sen Mai. Ula dosyć późno ogłosiła temat na dziś (liczyłam, że post wstawię przed godziną 10), przez co nie wyrobiłam się z publikacją przed wyjściem do pracy. 

Dzisiaj mam Wam do pokazania coś pięknego. I tak mnie to korci, że dzisiaj listy 12 rzeczy, które chciałabym zrobić w 2014r. po prostu nie będzie. No dobra....obiecują opublikować ją do końca tygodnia. Moment, moment....czy ja czasem w poście noworocznym nie pisałam, że nie będę tu niczego obiecywać?
Trudno...słowo się rzekło. Lista się pisze, a tymczasem....

Jarmilki do ślubu. DO ŚLUBU. A nie takie, które zastąpią po cichu szpilki, kiedy goście będą wychylać toastowego kielicha. Tak niespostrzeżenie. Dzisiaj będzie o takich, na myśl o których zawsze mi serce szybciej bije. O tych, które przemierzają tysiące kilometrów po to, żeby z ich właścicielkami stanąć na ślubnym kobiercu. Dzisiaj będzie o takich, które są w wersji dla dużej i małej kobietki, które wspólnie będą przemierzać drogę do ołtarza.....ta pierwsza, żeby wyjść za mąż, a druga, żeby usłać jej tą niezwykłą drogę płatkami kwiatów....może różami....Chciałabym kiedyś zobaczyć taki ślub. I pierwszy raz łezka by mi się w oku zakręciła nie przez młodą parę, a przez buty....

Miałam je sfotografować na kremowym tle, ale jedno spojrzenie na kwiecisty materiał sprawiło, że fotograficznie przepadłam. Buciki już w swojej długiej podróży do kraju za oceanem, a ja tymczasem siedzę wpatrzona w zdjęcia...dobrze, że jeszcze kilka ślubnych zamówień czeka w kolejce!

 
A na koniec poczęstuję Was zdjęciem "zza kulis".


6 komentarzy:

  1. Szkoda, ze ja nie mialam towarzyszki w takich pieknych butkach :)
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasu nie cofniemy, a drugiego ślubu absolutnie nie życzę ;)

      Usuń
  2. Miło uczestniczyć, choć pośrednio, w tak ważnym dniu. Dziewczyny na pewno będą wyglądały powalająco. Jarmilki cudne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo miło, zawsze się uśmiecham sama do siebie kiedy widzę wiadomość ze ślubnym zamówieniem :)

      Usuń
  3. A może wszystkie małe druhny w takie buciki przyodziać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zamówienie właśnie "się szyje" :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...