Jeżeli lubisz mieć dobrze, a przy okazji ładnie zorganizowaną pracownię (albo inne miejsce, w którym trzymasz miliard drobnych rzeczy) to ten pomysł na pewno przypadnie Ci do gustu. W poszukiwaniu organizera idealnego warto wyjść poza schematy myślenia i przeszukać dobrze dział dla elektroników. Oni tak jak my mają mnóstwo małych zabawek i już dawno wymyślili jak je segregować.
Metalową komódkę dostałam od Brata (przy przemeblowaniu nie pasowała mu do nowego układu pokoju i chciał się jej pozbyć, więc ja z dziką ochotą ją przygarnęłam). Przeleżała kilka lat w kącie. To były czasy studiowania, kiedy wszystkie gadżety chowałam w szczelnie zamykanych pudełkach i woziłam w nieskończoność pomiędzy akademikiem, uczelnią, a domem. Ale te czasy minęły. Osiadłam w jednym miejscu i doczekałam się małej pracowni. Komódka zawitała w niej od razu. Miała na szufladkach niedbale zdarte etykiety (ale tego na szczęście nie uwieczniłam na zdjęciach) chociaż nie prezentowała się rewelacyjnie swoją funkcję spełniała. Od kilku miesięcy zanosiłam się z planem odświeżenia jej wyglądu i wreszcie mogę pochwalić się efektem końcowym. Resztki etykiet zmyłam wodą z mydłem i "poprawiłam" całość rozpuszczalnikiem. Obklejenie filmową washi tape i opisanie zawartości zajęło mi dosłownie godzinę.
Od czasu przeróbki nie mogę od niej oderwać wzroku.
Ułatwiając poszukiwania - taką komódkę, a także wiele innych znajdziecie np. >tutaj<